17

września

2018

Projekt nowego algorytmu napisany ze środowiskiem akademickim – od dzisiaj w konsultacjach

Dostosowanie algorytmu do zróżnicowanych misji uczelni, większa stabilność finansowania, a także wyższe zachęty do poprawy jakości kształcenia – to najważniejsze założenia projektu rozporządzenia w sprawie nowego podziału środków finansowych. Mechanizmy zostały wypracowane przez zespół złożony z przedstawicieli uczelni regionalnych, związków zawodowych oraz dużych uczelni akademickich. Dokument trafił właśnie do konsultacji publicznych.

Realna autonomia uczelni

– Nowy sposób podziału środków finansowych jest dowodem na to, że obietnica zwiększenia wolności akademickiej właśnie się ostatecznie zmaterializowała – powiedział wicepremier Jarosław Gowin, szef resortu nauki. – To kolejny obok zwiększenia roli statutu krok ku realnej autonomii uczelni i zapewnieniu stabilnego finansowania – dodał.

Publiczne uczelnie akademickie będą otrzymywały jeden strumień finansowy i będą miały pełną wolność w decydowaniu, jaką część środków przeznaczyć na przykład na rozwój potencjału badawczego, a jaką na kształcenie kadr.

– Uczelnie będą otrzymywały pieniądze w formie subwencji, a nie dotacji. To ogromna różnica, nie tylko znaczeniowa – podsumował zmiany wiceminister Sebastian Skuza odpowiedzialny za projekt rozporządzenia. Konstytucja dla Nauki łączy funkcjonujące dotąd dwa oddzielne systemy finansowania – nauki i szkolnictwa wyższego. Do tej pory środki dystrybuowane były do szkół wyższych za pomocą wielu rozdrobnionych strumieni. Pieniądze te były znaczone, czyli mogły być wydatkowane zgodnie z ściśle określonym wcześniej celem. Teraz to się zmieni. Publiczne uczelnie akademickie będą otrzymywały jeden strumień finansowy i będą miały pełną wolność w decydowaniu, jaką część środków przeznaczyć na przykład na rozwój potencjału badawczego, a jaką na kształcenie kadr. Większa swoboda wiąże się również z większą odpowiedzialnością – władze uczelni będą rozliczane z efektów swoich działań.

Stabilizacja finansowania i większa zachęta do działań projakościowych

Zmiana sposobu podziału publicznych pieniędzy została skonstruowana w ten sposób, aby zapewnić stabilizację budżetu poszczególnych uczelni. Rozporządzenie ustala maksymalny możliwy spadek wysokości subwencji w stosunku do tej ubiegłorocznej. I tak w 2019 roku uczelnia otrzyma co najmniej 99% kwoty przyznanej rok wcześniej (maksymalny spadek może wynieść 1%), a od roku 2020 – co najmniej 98% (maksymalny spadek o 2%). Obecnie ten finansowy bufor bezpieczeństwa, określający maksymalny spadek, wynosi 5%.   

Uczelnie, które wprowadzą mechanizmy podnoszące jakość kształcenia i prowadzonych badań naukowych, będą mogły liczyć na większy wzrost subwencji niż to było do tej pory. Zgodnie z uchylanymi przepisami maksymalny wzrost mógł wynieść 5%. W projektowanym rozporządzeniu będzie to 6%.

Różne typy uczelni będą finansowane w różny sposób

– Uczelnie  akademickie, badawcze i zawodowe mają różną misję, odmienny potencjał wzrostu w poszczególnych obszarach i inne potrzeby. Zasady podziału środków powinny uwzględniać te różnice, aby wyeliminować sytuacje, w której uczelnia zawodowa rywalizuje o finansowanie z największymi uniwersytetami – podkreślił Piotr Müller, wiceminister w MNiSW, odpowiedzialny za wdrażanie reformy.

Projekt rozporządzenia proponuje więc trzy algorytmy:

  • dla uczelni akademickich,
  • dla uczelni zawodowych,
  • a od 2020 dla uczelni akademickich, które będą laureatami konkursu „Inicjatywy doskonałości – uczelnie badawcze”.

Uczelnie badawcze od momentu, kiedy zostaną objęte nowym algorytmem, będą zobligowane stopniowo obniżać liczbę studentów w ramach wskaźnika SSR (ang. Student Staff Ratio), znanego z obecnego algorytmu. SSR ustala optymalną proporcję między liczbą wykładowców a studentów – która wynosi 1 do 13. W uczelniach badawczych na jednego nauczyciela akademickiego będzie mogło przypadać maksymalnie 10 studentów. – Laureaci „Inicjatyw doskonałości” powinny koncentrować się na działalności badawczej, a także na przygotowaniu studentów do prowadzeniu badań w przyszłości – wyjaśniał wiceminister Müller. – Dzięki temu rozwiązaniu również uczelnie regionalne odniosą korzyść. Będą miały zapewnioną odpowiednią liczbę studentów w obliczu niżu demograficznego – dodał.

Wszystkie etaty będą sumowane – dobra wiadomość dla uczelni zawodowych i matek

W projektowanym dokumencie wprowadzono również istotą zmianę w stosunku do obecnie obowiązujących zasad. W tzw. składniku kadrowym zrezygnowano z pojęcia podstawowego miejsca pracy nauczyciela akademickiego. Dzięki temu praktycy z otoczenia społeczno-gospodarczego (którzy siłą rzeczą nie mogą być zatrudnieni w uczelni w pełnym wymiarze godzin) będą wliczani do tego składnika. Wiąże się to z większą kwotą subwencji. To szczególnie istotne dla państwowych wyższych szkół zawodowych (w ramach nowej ustawy – publicznych uczelni zawodowych), których do tej pory nie zachęcano skutecznie do zatrudniania wybitnych specjalistów z rynku.

Kolejnym udogodnieniem jest to, że czas pracy osób zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin będzie sumowany do jednego etatu. I tak cztery osoby pracujące na ¼ etatu będą przez algorytm traktowane jako jeden cały etat. Proponowana zmiana podyktowana była troską m.in. o kobiety powracające do pracy po urlopie macierzyńskim, które chciały karierę zawodową łączyć z opieką nad dzieckiem. Dotychczas były one wliczane do puli zatrudnionych w połowie swojego faktycznego etatu. Teraz algorytm będzie uwzględniał ich rzeczywisty czas pracy, przez co stabilność zatrudnienia matek wzrośnie.

Od 2019 roku podwyżki płac i dodatkowe środki dla uczelni

Przyszłoroczny budżet przeznaczony na naukę i szkolnictwo wyższe zostanie zwiększony o ok. 1,3 mld złotych. Dotychczasowa gwarancja wzrostu środków w budżecie wynosiła zaledwie ok. 100 mln złotych i była siedem razy niższa (teraz to 700 mln zł). Wszystko za sprawą mechanizmu, zgodnie z którym środki finansowe będą waloryzowane co roku w całości. Uwzględnienie nowych reguł spowoduje, że w dziesięcioletniej perspektywie do systemu nauki i szkolnictwa wyższego trafi dodatkowo co najmniej 47,5 mld złotych.

Oprócz tego zgodnie z przepisami przejściowymi Konstytucji dla Nauki uczelnie publiczne w latach 2019-20 otrzymają nawet 3 mld złotych w obligacjach Skarbu Państwa. Będzie to znaczący zastrzyk finansowy na inwestycje, który ułatwi uczelniom planowanie niezbędnych zadań. – Istotne jest to, że środki pochodzące z tego źródła będą przekazane na zwiększenie kapitału zasadniczego uczelni. Będą to więc środki do wykorzystania na cele inwestycyjne w zależności od potrzeb danej uczelni – wyjaśniał wiceminister Sebastian Skuza.

To jednak nie koniec korzyści finansowych, jakie świat akademicki, odczuje po wejściu w życie Konstytucji dla Nauki. Od 1 stycznia 2019 roku wszyscy nauczyciele akademiccy zarabiający pensję minimalną zostaną objęci podwyżkami. Średni wzrost wynagrodzenia minimalnego wyniesie ok. 800 złotych. Zmianę najbardziej odczują asystenci, wykładowcy i lektorzy, który mogą liczyć nawet na ponad 30-procentową podwyżkę.

Wzrost pensji minimalnej możliwy jest dzięki zrównoważonej polityce płacowej zawartej w ustawie. Przewiduje ona wzajemne uzależnienie wynagrodzeń – podwyżka dla profesora oznacza równocześnie podwyżkę dla innych nauczycieli akademickich.

 

Więcej o zarobkach nauczycieli akademickich w linku: http://konstytucjadlanauki.gov.pl/wykladowcy-akademiccy-beda-zarabiac-wiecej-po-przyjeciu-konstytucji-dla-nauki

***

Projekt rozporządzenia dot. algorytmów dostępny jest na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Konsultacje trwają do 15 października.